Jeden z moich znajomych,Paweł przyniósł pewnego dnia takie małe ampułki.
Dormicum to lek podawany przy zabiegach chirurgicznych i stomatologicznych.
Z kompotem działał elegancko choć krótko zaraz po podaniu człowiek spał snem sprawiedliwego i
mógł się chwilę zrelaksować i uciec przed stresem dnia codziennego
oraz odpocząć bez świadomości bytu.
Braliśmy setki ampułek.
Jakoś dzień za dniem mijał tak szybko że nawet potrafiły całe tygodnie
uciekać gdzieś ......hen daleko w niebyt .
Bez koszmarów sennych i zmazów nocnych :P:P tak tak.:):):)
Zazwyczaj braliśmy po pięć centów kompotu i dwie ampułki dormicum.
W całej tej ilości trudno powiedzieć ile tego świństwa wlaliśmy w siebie.
wtorek, 21 października 2008
niedziela, 12 października 2008
Chłopcy z Ostrowca....
Też mało ich było w tym mieście.
Zaledwie trzech lecz byli to fajni ludzie więc napiszę kilka zdań i o nich.
Wojtek,Wężu i Mietek.
Poznałem Wojtka na polu w małej miejscowości zwanej przez miejscowych -Kunów.
Było tak ,któregoś dnia letnią porą w 81roku.
Zbierając do kapselka po winie, mleczko z maku zauważyłem Go jak robił dokładnie to samo po drugiej stronie pola więc jak się domyślacie widok raczej dziwny bo tak było Nas mało.
Cześć..:):)
Przyjacielu zwrócił się do mnie pytając jak mi idzie długowłosy chłopak,
dobrze mam prawie cały kapsel i już niedługo wracam do siebie.
A to skąd ty jesteś zapytał?.
Ja? no.. ze Starachowic odpowiedziałem i pyta dalej czy znam może Darka.K?
Znam i to dobrze a Ty skąd Go znasz?
Ze szpitala razem leżeliśmy w Kielcach na odwyku w psychiatryku w79r .
Co z nim żyje dopytywał się dalej.
Spoko właśnie do niego wracam jak tylko drugi kapsel dla Niego zbiorę.
Możemy jechać razem to go odwiedzę jak mogę się z tobą zabrać stopem.
Ok!!
Ty jak masz na imię zapytałem-Wojtek jestem podał rękę na przywitanie i zgodnie razem zaczęliśmy zbierać mleko każdy sobie.
Pod koniec zbioru już wiedziałem co nieco o nim i od jak dawna w 'branży'-5 lat!!
To wcześnie zaczynałeś powiedziałem to tak wyszło i tyle,co robić takie życie.
Jedni lubią alkohol ja lubię opiaty jak ty.
To masz już spory staż bo ja to dopiero zaczynam też bardzo lubię ten dreszczyk:P
To ilu was jest w Ostrowcu??
Mało tak naprawdę to w ciągu jest nas trzech
i dwóch od czasu do czasu bierze, sportowo:):)
Tak przy opowieści nowego kolegi praca nam szła szybko i już po kwadransie drugi Darkowy kapsel był pełen.
Powrót do Starachowic trwał krótko lecz mnie jak zawsze bardzo się dłużyło.
Lecz rozmowa z nowo poznanym kolesiem przeszła niezauważenie szybko.
Cdn.....
Zaledwie trzech lecz byli to fajni ludzie więc napiszę kilka zdań i o nich.
Wojtek,Wężu i Mietek.
Poznałem Wojtka na polu w małej miejscowości zwanej przez miejscowych -Kunów.
Było tak ,któregoś dnia letnią porą w 81roku.
Zbierając do kapselka po winie, mleczko z maku zauważyłem Go jak robił dokładnie to samo po drugiej stronie pola więc jak się domyślacie widok raczej dziwny bo tak było Nas mało.
Cześć..:):)
Przyjacielu zwrócił się do mnie pytając jak mi idzie długowłosy chłopak,
dobrze mam prawie cały kapsel i już niedługo wracam do siebie.
A to skąd ty jesteś zapytał?.
Ja? no.. ze Starachowic odpowiedziałem i pyta dalej czy znam może Darka.K?
Znam i to dobrze a Ty skąd Go znasz?
Ze szpitala razem leżeliśmy w Kielcach na odwyku w psychiatryku w79r .
Co z nim żyje dopytywał się dalej.
Spoko właśnie do niego wracam jak tylko drugi kapsel dla Niego zbiorę.
Możemy jechać razem to go odwiedzę jak mogę się z tobą zabrać stopem.
Ok!!
Ty jak masz na imię zapytałem-Wojtek jestem podał rękę na przywitanie i zgodnie razem zaczęliśmy zbierać mleko każdy sobie.
Pod koniec zbioru już wiedziałem co nieco o nim i od jak dawna w 'branży'-5 lat!!
To wcześnie zaczynałeś powiedziałem to tak wyszło i tyle,co robić takie życie.
Jedni lubią alkohol ja lubię opiaty jak ty.
To masz już spory staż bo ja to dopiero zaczynam też bardzo lubię ten dreszczyk:P
To ilu was jest w Ostrowcu??
Mało tak naprawdę to w ciągu jest nas trzech
i dwóch od czasu do czasu bierze, sportowo:):)
Tak przy opowieści nowego kolegi praca nam szła szybko i już po kwadransie drugi Darkowy kapsel był pełen.
Powrót do Starachowic trwał krótko lecz mnie jak zawsze bardzo się dłużyło.
Lecz rozmowa z nowo poznanym kolesiem przeszła niezauważenie szybko.
Cdn.....
piątek, 10 października 2008
środa, 8 października 2008
Będe brał cie.....
To co po odwyku w Krychnowicach mnie zaszokowało to to że ledwo co wyszedłem z 'wariatkowa'
a już w zwolnienia lekarz nie chciał mi przedłużyć,mówiąc że to dla mojego dobra bym zaczął pracować i bywać między ludźmi.
Jak by moi koledzy nimi nie byli!!
Nic to jak się to mówi jak trza to trza.
A wstać do pracy trzeba rano i jechać zatłoczonym autobusem na 'piachy' ,
tam w fabryce domów pracowałem i nawet nieźle mi się finansowo powodziło.
Lecz w październiku 81 roku mając bilet do służby wojskowej dziwnie się wszystko jakoś układało.
Mając już bilet w rękach,przydział do jednostki wojskowej w Bochni k.Krakowa.
Na dwa dni przed pożegnalną imprezą podjechał samochód marki vilis i podeszło do mnie dwu żołnierzy z WSW i nic nie tłumacząc proszą o zwrot biletu.
Zwariowali myślę sobie ..........że coś się stanie skoro się tuż przed wyjazdem pofatygowali osobiście,musi to być pilna sprawa że tak znienacka bilety nam zabrali nic nie wyjaśniając.
Na odchodnym powiedzieli że bilety dostaniemy w późniejszym terminie.
No niee se pomyślałem ,ale fart mam bo byłem załamany że muszę iść w kamasze a tu imprezy panienki i mak już zebrany czekał w woreczkach !!
Żal mi było opuszczać to wszystko co miałem w cywilu.
Darek jak zawsze pomyślał bym się położył do psychiatryka na dwa-trzy tygodnie.
Tak też po namyśle zrobiłem i się udało!!!
Po trzech tygodniach wydostała mnie mam ze szpitala bo sam niestety nie mogłem wyjść,mimo że sam się zgłosiłem.
Tak tedy mateńka przyjechała i zabrała dziecinę do Starachowic,jeszcze tylko wypis w rękę i do ...DARKA!!:D
Tyle mnie było w domu,mając L-4 nie musiałem chodzić przez dwa tygodnie do pracy.
Laba jak cholera ,prawda??
Lecz po zwolnieniu kilka dni podjechali wojskowi jak wspomniałem i kazali się wstawić w WKU.
W wyznaczonym terminie wstawili się wszyscy co mieli bilety cofnięte i ponownie wręczali do tych samych jednostek,lecz tym razem biletu już nie przyjąłem i ku rozpaczy sierżanta ,który na siłę wciskał mi bilet mówiąc :
W wojsku są też dobre szpitala i MY pana już tam wyleczymy!!
Lecz nie mógł mnie przekonać do pokwitowania odbioru biletu.
Napisałem tylko podanie i do domu.....
Darek gotował świetną 'zupę".gęstą i taką kleistą jak kisiel lub budyń:D
Do tego dwie tabletki glimidu i już jest ciepło,błogo i w końcu padłem u Durka na starym drewnianym łóżku w objęcia morfeusza.
Śpij i śnij dzieciaku ,słyszałem tylko cichy śmiech Darka.
A letarg po takim 3 tygodniowym odwyku to dopiero jazda!!
W każdej cząstce mojego jestestwa czuję jak wszystko się rozluźnia pomaleńku bez
kopa lecz wejście jest takie przyjemne....długie i delikatne jak dźwięki z harfy Andreasa Vollenweidera :D:D
Słyszę więc cichy śmiech lecz nawet nie chcę ręką ruszyć by nie wypaść z letargu tak dobrze i cicho nic nie boli i nie muszę się kryć.
Świadomość ..... .że jestem bezpieczny.
Ojj co To??
A tu 13 grudnia-wojna!!!!
a już w zwolnienia lekarz nie chciał mi przedłużyć,mówiąc że to dla mojego dobra bym zaczął pracować i bywać między ludźmi.
Jak by moi koledzy nimi nie byli!!
Nic to jak się to mówi jak trza to trza.
A wstać do pracy trzeba rano i jechać zatłoczonym autobusem na 'piachy' ,
tam w fabryce domów pracowałem i nawet nieźle mi się finansowo powodziło.
Lecz w październiku 81 roku mając bilet do służby wojskowej dziwnie się wszystko jakoś układało.
Mając już bilet w rękach,przydział do jednostki wojskowej w Bochni k.Krakowa.
Na dwa dni przed pożegnalną imprezą podjechał samochód marki vilis i podeszło do mnie dwu żołnierzy z WSW i nic nie tłumacząc proszą o zwrot biletu.
Zwariowali myślę sobie ..........że coś się stanie skoro się tuż przed wyjazdem pofatygowali osobiście,musi to być pilna sprawa że tak znienacka bilety nam zabrali nic nie wyjaśniając.
Na odchodnym powiedzieli że bilety dostaniemy w późniejszym terminie.
No niee se pomyślałem ,ale fart mam bo byłem załamany że muszę iść w kamasze a tu imprezy panienki i mak już zebrany czekał w woreczkach !!
Żal mi było opuszczać to wszystko co miałem w cywilu.
Darek jak zawsze pomyślał bym się położył do psychiatryka na dwa-trzy tygodnie.
Tak też po namyśle zrobiłem i się udało!!!
Po trzech tygodniach wydostała mnie mam ze szpitala bo sam niestety nie mogłem wyjść,mimo że sam się zgłosiłem.
Tak tedy mateńka przyjechała i zabrała dziecinę do Starachowic,jeszcze tylko wypis w rękę i do ...DARKA!!:D
Tyle mnie było w domu,mając L-4 nie musiałem chodzić przez dwa tygodnie do pracy.
Laba jak cholera ,prawda??
Lecz po zwolnieniu kilka dni podjechali wojskowi jak wspomniałem i kazali się wstawić w WKU.
W wyznaczonym terminie wstawili się wszyscy co mieli bilety cofnięte i ponownie wręczali do tych samych jednostek,lecz tym razem biletu już nie przyjąłem i ku rozpaczy sierżanta ,który na siłę wciskał mi bilet mówiąc :
W wojsku są też dobre szpitala i MY pana już tam wyleczymy!!
Lecz nie mógł mnie przekonać do pokwitowania odbioru biletu.
Napisałem tylko podanie i do domu.....
Darek gotował świetną 'zupę".gęstą i taką kleistą jak kisiel lub budyń:D
Do tego dwie tabletki glimidu i już jest ciepło,błogo i w końcu padłem u Durka na starym drewnianym łóżku w objęcia morfeusza.
Śpij i śnij dzieciaku ,słyszałem tylko cichy śmiech Darka.
A letarg po takim 3 tygodniowym odwyku to dopiero jazda!!
W każdej cząstce mojego jestestwa czuję jak wszystko się rozluźnia pomaleńku bez
kopa lecz wejście jest takie przyjemne....długie i delikatne jak dźwięki z harfy Andreasa Vollenweidera :D:D
Słyszę więc cichy śmiech lecz nawet nie chcę ręką ruszyć by nie wypaść z letargu tak dobrze i cicho nic nie boli i nie muszę się kryć.
Świadomość ..... .że jestem bezpieczny.
Ojj co To??
A tu 13 grudnia-wojna!!!!
sobota, 27 września 2008
Początek ,czyli jak to się wszystko zacęło...nie wiem do dziś....
Kilku letnie branie kompotu z dodatkami takimi jak relanium,luminal osłabiało organizm do tego stopnia że ważyłem zaledwie 47kg.Wychudzony i wycieńczony organizm sam domagał się odtrucia. W 1986 r po uzgodnieniu razem z doktorem,psychiatrą Karlińskim zostałem przyjęty na oddział wewnętrzny drugi w Starachowickim szpitalu celem detoksykacji.Lecz ani ordynator ani personel pielęgniarski nigdy nie mieli styczności z narkomanem.Był koniec sierpnia i w ogródku gandzia była dojrzała więc wziąłem kilka dorodnych kiści ze sobą by zabić nudę szpitalną.Leki na oddział zostały dostarczone z Kieleckiego psychiatryka.Co drugi dzień odwiedzał mnie dr.Karliński który się mną opiekował.Po przejściu całej procedury zostałem przyjęty na sale ogólną.Podłączono kroplówki i zaczął się mój odwyk. Trudno jednak po kilku latach brania sporych dawek kompotu by być wzorowym pacjętem. W nocy wcale nie spałem że względu na rowerek jaki miałem przez brak narkotyków w organizmie,zaczęły się głody narkotyczne.W głowie pustka i jakieś zwidy i omamy. Ból mięśni nóg i rąk to normalne. Z tego powodu dość często przychodziły pielęgniarki by srawdzać stan mego samopoczucia.Pacjęci leżący na sali dziwnie rano na mnie patrzyli i komentowali to co się ze mną działo.A ja nic nie pamiętam tylko to że byłem związany i przykuty do łóżka.Po rannym obchodzie zostałem wyrzucony ze szpitala z powodu złego zachowania.Nie widzieli nigdy pacjęta na głodzie więc lepiej się było pozbyć problemu jaki stwarzałem. Nie pamiętam jak dotarłem do domu lecz w prześwicie świadomości widziałem stojącą lekarke nad lóżkiem i slyszałem jak rozmawiała z moją mamą.Naprawdę nie wiem co było dalej lecz przebudziłem się ponownie w szpitalu tym razem już na oddziale neurologi u dr.Adamczaka.Przez kilka dni leżąc w malignie nie wiedziałem co działo się w około mojej osoby.Nic niby czarna dziura co pochłoneła mnie na kilka dni bez świadomości bytu.Dopiero po paru dniach dowiedziałem co się ze mną działo.Tak luki w pamięci to normalna sprawa.Kroplówki i hemineuryna jakoś pozwoliły przetrwać najgorszy okres.Wiele dziwnych rzeczy wyprawia człowiek w stanie głodu narkotycznego.Miałem wiele szczęścia że nie przewieźli mnie do szpitala psychiatrycznego w Krychnowicach koło Radomia.Tak więc pobyt na neurologi trwał 3 tygodnie.Poznałem tam salową bardzo piękną blądynkę,która pracowała na punkty by dostać się na studia medyczne.Ta bląd piękność z włosami za pośladki jakimś dziwnym trafem od wzajemniła moje zainteresowanie swoją osobą.Była to miłość od pierwszego wejrzenia.Pobyt na odziale umilały jej odwiedziny po godzinach pracy oraz wspólne słuchanie muzyki J.M.Iarra!! .Nowy duch i nadzieja wstąpiły do mego serca,dziwnie lekko i radośnie witałem to uczucie,z nadzieją na poważny związek.Jakoś nigdy mną tak nie tąpneło jak teraz.Może trzeźwe spojrzenie nie będąc pod wpływem narkotyków myśl była jaśniejsza i taka czysta że samo patrzenie na Magdalene sprawiało radość a cóż dopiero pocałunki.Delikatne namiętne i słodycz ust pięknej kobiety to ją ćpun najgorszego kalibru dostałem kolejna szansę od losu. By tylko tego nie spieprzyć myślałem w duchu.Może tym razem dam radę i wszystko będzie dobrze.:) Jak trudne zadanie było przedemną wiedzą tylko ludzie którzy wyrwali się z życia takiego jakie ją prowadziłem.Darek Kapuściński to ciekawa i barwną postać w środowisku Starachowickich narkomanów -Rodzice posłali go do krakowskich Pijarów chodził też do szkoły muzycznej. Niestety nie dane było mu ukończyć tak perstiżowego liceum w tamtym czasie szkoły z wielkimi tradycjami i wysokim poziomie nauczania. Narkotyki zrobiły swoje, zabierały czas i energię na ich zdobywanie. W latch 78..80 można jeszcze było dostać krople Inoziemcowa w których składnikiem było opium. Kupowało się kilkanaście buteleczek i wypalało aż zostało samo opium.. Brało się jak morfine w żyłę a efekt był taki sam i nie trzeba było recept fałszować.lecz jak wszystko co dobre szybko się musi zakończyć tak było i z tymi kropelkami,zwane przez nas ziomkami a były kropelki też zwane składakami.Życie nie znosi próżni i już na jesieni 78 roku został wynaleziony tzw.kompot:-) .-To był hit i przełom w polskiej narkomani każdy dosłownie mógł sobie sam wyprodukować polską heroinę.:-)..:)wystarczyło tylko dwa garczki amoniak bezet (bezwodnik kwasu octowego) aceton oraz słome makową.W mieście to Darek pierwszy zaczął robić kompot.Cała produkcja zajmowała tylko ok:3-4 godzin.Po kiku dawkach organizm sie przyzwyczajał i nie było skutków ubocznych czyli wymiotów.A rzygało się na słodko...po wypiciu dużej ilości słodkiej cherbaty i zjedzonych słodyczy.:-):-)takie to było przyjemne po prostu inny świat. Lecz wszystko na świecie ma swój kres i trzeba za wszystko zapłacić za przyjemności także. Któregoś dnia obudziłem się cały obolały i jakiś taki nie spokojny zlany potem tak śmiepdzącym że nos wykręcało i w dodatku nie dało się go pozbyć z uwagi na wstręt do wody.Kości i mięśnie sprawiały że mawet najmniejszy ruch był wielkim wysiłkiem.Nie wiedziałem co się ze mną dzieje nigdy się tak nie czułem i nawet nie kojarzyłem że to jest spowodowane brakiem narkotyków w organizmie,myślałem że się przeziębiłem. W dodatku ból brzucha i biegunka nie pozwalały na wyjście z domu. to straszne co widziałem w lustrze bardzo mnie przeraziło-oczy wielkie jak spodki kaszel połączony z torsjami niczego nie pozwalał zrobić.Z ogromnym trudem pokonując wodowstręt jakoś się przemogłem i wszedłem do wanny z gorącą wodą w ubraniu.Ciepło wody powoli rozgrzewało ciało od środka rozluźniając mieśnie,ból stawał się mniej dokuczliwy i to sprawiało że na krótki czas poczułem się lepiej i mogłem się przespać bez przebierania nogami.Rowerek tak zwany przez nas to efekt brania narkotyków a raczej ich brak w organiźmie . W dodatku ciśnienie spadało i człowiek był tak słaby że małe dziecko posiadało więcej sił niż my w takim stanie. To były pierwsze objawy abstynencyjne jakie przeżyłem,z biegiem lat głody narkotykowe stawały się coraz mocniejsze i zagrażały nawet śmiercią taką niespodziewaną gdy stanie serce.Lecz w wieku 19-nastu lat nikt nie brał tego do siebie,spotykało to przecież starych narkomanów mieszkających na ulicy. Z ledwością jakoś pokonałem dystans ok..1km w zawrotnym czasie jednej godziny -Zapukałem do drzwi Darka które otworzyła jego mama, spojrzał na moje łzawiące oczy i powiedział:no to pięknie aleś się bracie urządził jesteś na totalnym głodzie i powiedz co dalej?Miał na myśli odwyk w szpitalu psychiatrycznym-Się nie pisze na żaden odwyk w dupie mam fenaktil i pernazynę oraz straszenie elektrowstrząsami.Jeden już miałem i nic. Spoko nie będzie tak źle pocieszał mnie Darek. Teraz to pójdziemy do Mirka na Harcerską, robi już końcówkę to i ty dostaniesz a potem pojedziemy do Miłkowa bo słoma się kończy.To co Mirek wyprodukował było mocne robione jeszcze na Aceckinie w dodatku połączone z relanium dawało super doznanie.Kompot pobudzał i spidował a rolka lekko usypiała. To było jak jazda sportowym wozem z zaciągniętym ręcznym hamulcem.Po takiej dawce nie było się w stanie nic zrobić.Leżeliśmy na łóżku i słuchaliśmy muzyki,którą Mirek przywiózł z Krakowa.Tam studiował medycynę. Okey tyko trzeba się śpieszyć by spowrotem na pociąg w Ostrowcu zdążyć jest o 22-ej.W okolicach Ostrowca maku rosło pod dostatkiem i wszędzie można go kupić za 50 zł tak małą kwotę jak na tyle przyjemności warto było zapłacić.Mak był zazwyczaj w całych główkach które trzeba było pokruszyć na drobne kawałki takim dużym młotem.Na poddaszu leżało ze 30/40 worków papierowych ze słomą w gorącej atmonsferze poddasza mak był suchutki jak pieprz.Czy za miast młota może by tak w śrutowniku je pokruszyć na drobne kawałeczki,powiedział Darek.Moglibyśmy wtedy więcej worków wziąść a pan miałby więcej pieniędzy zgoda?Gospodarz pokiwał głową ze zrozumieniem i aprobatą.Na początku lat 80 płaciliśmy za słomę alkocholem lub butami przemysłowymi.W dużej cenie u rolników były kurtki tak zwane waciaki .Ku obopólnej radości każdy dostawał to na czym tak bardzo mu zależało.Chandel wymienny trwał do końca lat 80.Wiele wsi chętnie się zgadzało na sprzedaż bo mieli żywą gotówkę.Wiele osób z innych miast też przyjechało tu ze względu na cenę.W Warszawie worek już kosztował w tymczasie 500zł.
cdn.....
cdn.....
poniedziałek, 22 września 2008
Siedząc w domu przed kompem,poświęć 15-20 minut...a nie pożałujesz..
...a od początku odnosiłem się do tego mego sceptycznie,bo wiadomo, w internecie kantów nie brakuje.Firmy tnz.BUXY,zwłaszcza te sprawdzone dają sobie solidnie radę,mają sporo członków...a co najważniejsze wypłacają w terminie mi dość szybko.
Potrzebne jest konto ALERT PAYPóki co podczas instalacji,możemy używać w miejsce alwrt Pat,zwykłego swego emaila.a potem przy pierwszej wypłacie załozyć konto < ALERT
Woęcej wskazówek jak założyć dla laików AlertPaina stronie widgetowisko
ZAPRASZAM SERDECZNIE!;P
PODAJEMY PAńSTWU KILKA SPRAWDZONYCH ,BUXUf'
Proszę spróbować pięć-siedem firm oferujących zarobek na klikanie w linki.:):)
Co ważne nie zajmuje więcej jak ok;20 min dziennie.
Natomiast kluczem od sukcesu w BUXAH jest system poleconych,co znaczy że:
Państwo przesyłacie swoim znajomym bądź link do naszej strony.(gdzie zaznaczyliśmy sprawdzone,wypłacalne buxy)
Poniżej podamy kilka linków do sprawdzonych i wypłacalnych firm.
Jeśli z czym ktokolwiek będą mieli Państwo problemy z rejestracją w ,Buxe' lub ,Alert Pay' prosimy o kontakt.
TO SPRAWDZONE I WYPŁACALNE BUXY_SERDECZNIE JE POLECAM>>>NIE TYLKO JA ZRESZTĄ
1)http://bux.to/?r=pawelrok
2)http://alfabux.com/register.php?r=bolek1718

5)CREWGUX.COM
http://www.crewbux.com/register.php?r=bolek1718

7) CLICK.ME - JEDEN Z NIEWIELU buXóW,KTóRE OFERUJą MOZLOWOść KILKANIUA CO 12 GODZIN.sTAWKA STANDARDOWA.oBECNIE TRWA PRAWDOPODOBNIE MODERNIZACJA STRNOKI,TAKżE ZAGLADAJCIE TAKM CO 2-3-DNI
http://www.clickin.me/
8)Primebux.com
Kliknij i zapisz się...http://bux3.com/?r=bolek1718
()I na koniec..rewelka WOLLD BUX.COM dużp linków syała stawka+100% za osobę poleconą-CO BARDZO WAżNE OSOBA POLECONA NIC NIE RTATCI.zA PIERWSZWE ZAROBOINE CENCIAKI,WARTO ZAIWESTOWAć...A Nóż WIDELEC SIę UDA.zNAM KILKA OSóB,KTóRE MASJą,ALE PO Pół ROKU TO MINIMUM,OśMIU M-CACXH.JUż JAK NA NASZE WARYNKI JAK DLA...przepraszam...przeciętnego p.Kowalskiego Całką pokażną sumkę za 20 minut przed kompitererkiem.
WORLDBUX>COM
zapraszamy-kliknij na link http://world-bux.com/?r=blusior
Dużo linków,minimalne kwoty wypłat.Artykułu będą aktualizowane.W arzie patań,,,zaraszamserdecznie,WARTI POŚWIĘCIĆ PARĘNAĆcie minut i dać sobie szanse.
Pozdrawiam serdecznie życząć wszystkim udanegtygodnia...coć teraz zdaje sie mówi si e weekemdu...uffuuuuffff.
\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\'''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
Potrzebne jest konto ALERT PAYPóki co podczas instalacji,możemy używać w miejsce alwrt Pat,zwykłego swego emaila.a potem przy pierwszej wypłacie załozyć konto < ALERT
Woęcej wskazówek jak założyć dla laików AlertPaina stronie widgetowisko
ZAPRASZAM SERDECZNIE!;P
PODAJEMY PAńSTWU KILKA SPRAWDZONYCH ,BUXUf'
Proszę spróbować pięć-siedem firm oferujących zarobek na klikanie w linki.:):)
Co ważne nie zajmuje więcej jak ok;20 min dziennie.
Natomiast kluczem od sukcesu w BUXAH jest system poleconych,co znaczy że:
Państwo przesyłacie swoim znajomym bądź link do naszej strony.(gdzie zaznaczyliśmy sprawdzone,wypłacalne buxy)
Poniżej podamy kilka linków do sprawdzonych i wypłacalnych firm.
Jeśli z czym ktokolwiek będą mieli Państwo problemy z rejestracją w ,Buxe' lub ,Alert Pay' prosimy o kontakt.
TO SPRAWDZONE I WYPŁACALNE BUXY_SERDECZNIE JE POLECAM>>>NIE TYLKO JA ZRESZTĄ
1)http://bux.to/?r=pawelrok
2)http://alfabux.com/register.php?r=bolek1718
5)CREWGUX.COM
http://www.crewbux.com/register.php?r=bolek1718
7) CLICK.ME - JEDEN Z NIEWIELU buXóW,KTóRE OFERUJą MOZLOWOść KILKANIUA CO 12 GODZIN.sTAWKA STANDARDOWA.oBECNIE TRWA PRAWDOPODOBNIE MODERNIZACJA STRNOKI,TAKżE ZAGLADAJCIE TAKM CO 2-3-DNI
http://www.clickin.me/
8)Primebux.com
Kliknij i zapisz się...http://bux3.com/?r=bolek1718
()I na koniec..rewelka WOLLD BUX.COM dużp linków syała stawka+100% za osobę poleconą-CO BARDZO WAżNE OSOBA POLECONA NIC NIE RTATCI.zA PIERWSZWE ZAROBOINE CENCIAKI,WARTO ZAIWESTOWAć...A Nóż WIDELEC SIę UDA.zNAM KILKA OSóB,KTóRE MASJą,ALE PO Pół ROKU TO MINIMUM,OśMIU M-CACXH.JUż JAK NA NASZE WARYNKI JAK DLA...przepraszam...przeciętnego p.Kowalskiego Całką pokażną sumkę za 20 minut przed kompitererkiem.
WORLDBUX>COM
zapraszamy-kliknij na link http://world-bux.com/?r=blusior
Dużo linków,minimalne kwoty wypłat.Artykułu będą aktualizowane.W arzie patań,,,zaraszamserdecznie,WARTI POŚWIĘCIĆ PARĘNAĆcie minut i dać sobie szanse.
Pozdrawiam serdecznie życząć wszystkim udanegtygodnia...coć teraz zdaje sie mówi si e weekemdu...uffuuuuffff.
\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\'''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
poniedziałek, 25 sierpnia 2008
Subskrybuj:
Posty (Atom)