wtorek, 1 listopada 2011
środa, 9 lutego 2011
sobota, 2 stycznia 2010
poniedziałek, 28 grudnia 2009
środa, 16 grudnia 2009
Takie tam......
Jak widzę park od strony byłego strażaka to mam w pamięci Bonesa.Jacka wysiadającego z autobusu nr4 jadącego z Wąchocka.po pracy wracał tym autobusem do domu i na ,dolnych" miał przesiadkę.W majowe ciepłe popołudnia fajnie bylo iść w gorkę parku i na ciepłyn nagrzanym zboczu siedzieć w śródku parku z pompką pełną kompotu w dłoni .Branie towaru w takiej scenerii było magiczne,natura i narkotyczne doznania przyjemności w promieniach majowego słońca.Piękne chwile błogości i leniwego bytu. w towarzystwie tak mało świadomych ludzi,którzy przechadzali sie w pobliżu nie wiedząc co my robimy.
środa, 18 listopada 2009
sobota, 14 listopada 2009
Pragnienie
Łzy słońca tak na wschodzie nazywają mak. Nacinają je specjalnym nożem,po nacięciu mleczko spływa cienkimi strugami jak śnieżne łzy-by w parnym i gorącym słońcu zaschnąć i zastygnąć w brunatną maź.To z niej robi się HEROINE-.biały proszek.drogo sprzedawany w amerykańskich i europejskich miastach. Wciemnych zaułkach ulic dużych i małych miast. Pragną ją mieć wszyscy,bogaci i biedni by móc ją palić lub wstrzykiwać dożylnie mając tylko jedno pragnienie.Niech działa i obejmuje całe ciało..
Subskrybuj:
Posty (Atom)