wtorek, 1 listopada 2011

Ryszard Kapuściński- ulubione książki

sobota, 2 stycznia 2010

poniedziałek, 28 grudnia 2009

środa, 16 grudnia 2009

Takie tam......

Jak widzę park od strony byłego strażaka to mam w pamięci Bonesa.Jacka wysiadającego z autobusu nr4 jadącego z Wąchocka.po pracy wracał tym autobusem do domu i na ,dolnych" miał przesiadkę.W majowe ciepłe popołudnia fajnie bylo iść w gorkę parku i na ciepłyn nagrzanym zboczu siedzieć w śródku parku z pompką pełną kompotu w dłoni .Branie towaru w takiej scenerii było magiczne,natura i narkotyczne doznania przyjemności w promieniach majowego słońca.Piękne chwile błogości i leniwego bytu. w towarzystwie tak mało świadomych ludzi,którzy przechadzali sie w pobliżu nie wiedząc co my robimy.

sobota, 14 listopada 2009

Pragnienie

Łzy słońca tak na wschodzie nazywają mak. Nacinają je specjalnym nożem,po nacięciu mleczko spływa cienkimi strugami jak śnieżne łzy-by w parnym i gorącym słońcu zaschnąć i zastygnąć w brunatną maź.To z niej robi się HEROINE-.biały proszek.drogo sprzedawany w amerykańskich i europejskich miastach. Wciemnych zaułkach ulic dużych i małych miast. Pragną ją mieć wszyscy,bogaci i biedni by móc ją palić lub wstrzykiwać dożylnie mając tylko jedno pragnienie.Niech działa i obejmuje całe ciało..